Vanha isoisä radzi, czyli ugrofiński sposób na jesień. O saunie jako leku na Weltschmerz i przeziębienie.

Spójrz za okno. Co widzisz? Deszcz. A teraz jeszcze raz spójrza za okno. Ciągle deszcz. Zmieniające się jak w kalejdoskopie temperatury, nagłe ochłodzenie- wirusy szaleją z radości, dopadną każdego nieszczęśnika i zamienią go w męczennika!

I mnie dopadły. Od kilku dni walczę z katarem, bólem gardła, kaszlem i osłabieniem. Dochodzi do tego tęsknota za Helsinkami i ogólne przygnębienie. Jednym słowem JESIEŃ.
Herbatki, ziółka i świeżo wyciskane soczki nie pomagają. Sen nie pomaga. Jedzenie nie pomaga. Sportu nawet próbowałam- nie pomaga. Robi się poważnie, kiedy już nawet czekolada nie pomaga. Nie czuję się tragicznie, ale dobrze też nie. Jest źle. Weltschmerz.

Jest takie stare fińskie przysłowie, które mówi, że jeśli sauna i wódka nie pomogą to znaczy, że umierasz. Z wódką wolę nie próbować, dlatego pakuję swoje cztery litery do komunikacji miejskiej i jadę w poszukiwaniu sauny w tej mojej mieścinie (w Finlandii takiego problemu by nie było, ale o tym za chwilę).

Zapewne zastanawiacie się czo te Finy tak z tą sauną?
Sauna to bez wątpienia dobro narodowe Finów. Ich dziedzictwo kulturowe i nie tylko. Obecne niemalże od zawsze. Dawniej sauna, jako miejsce najbardziej higieniczne, sterylne, była miejscem rodzenia dzieci, a także przygotowywania zmarłych do pochówku. Sauna to miejsce święte. To coś więcej niż kościół. W saunie każdy jest równy. W saunie się nie kłamie. Dlatego też najważniejsze decyzje (także państwowe) podejmowane były właśnie w saunie.
Sauna to lek na szarą, zimną rzeczywistość. Ogrzewa nie tylko ciało, ale i duszę.

W niemalże każdym fińskim mieszkaniu znajdziemy saunę. Niektórzy twierdzą, że na 1 Fina przypadają średnio 3 sauny 😉 (terefere). Sauny publiczne są ogólnodostępne, zazwyczaj bezpłatne.

Motyw sauny niejednokrotnie przewijał się również w fińskiej literaturze. Pojawiła się już w Kalevali (dla przypomnienia: fiński epos, najważniejsze dziedzictwo kulturowe. Tolkien czerpał z niego inspiracje! Po więcej informacji odsyłam do przeczytania: https://ufinowanko.wordpress.com/2014/02/22/kalevala/ albo jeszcze lepiej do zajrzenia do samej Kalevali) jako miejsce oczyszczenia ducha i ciała. W innych dziełach literackich sauna to miejsce rodzenia dzieci, sprawdzenia wytrzymałości, a nawet sypialnia (oczywiście nie była wtedy nagrzewana).

No dobrze, wiemy już dlaczego to robią, to może warto naprędce przeczytać jak to robią 😉

Sprawa najważniejsza: jesteśmy nadzy. Nie tylko ze względów higienicznych, czy też zdrowotnych- jesteśmy nadzy, bo bez nagości nie jest możliwe prawidłowe oczyszczenie ducha i ciała. Nagość w saunie nie jest postrzegana przez pryzmat erotyki. Jest ona czymś jak najbardziej naturalnym. Wiele osób może się zdziwić jak to możliwe, że to właśnie Finowie,  stereotypowo tak małomówni (wstydliwi?) podchodzą do nagości w tak liberalny sposób. Przeczytałam kiedyś świetne słowa, które oddają sedno sprawy. Łatwiej jest obnażyć swoje ciało niż swoją duszę 😉
Dlatego do kosza z tą pruderyjnością, ściągamy ubrania, bierzemy natrysk i wchodzimy do sauny. Długość i intensywność saunowania to rzecz bardzo indywidualna. W międzyczasie bierzemy chłodny natrysk, wskakujemy do czystego jeziora lub tarzamy się w śniegu 😉

Nie dla każdego jest jednak sauna- jedynie osoby zdrowe mogą bezpiecznie korzystać z jej dobrodziejstw. Ja korzystam z sauny również w początkowych fazach przeziębienia, kiedy czuję, że dopiero coś zaczyna mnie brać. Gdy organizm jest już porządnie osłabiony (np. gorączką)- sauna wykluczona.

Jakie praktyczne korzyści płyną z korzystania z sauny?
* Pod wpływem wysokiej temperatury wytwarzamy endorfiny (koniec z Weltschmerzem).
* Łagodzi ból mięśni.
* Pomaga wzmocnić odporność.
* Obniża ciśnienie tętnicze krwi.
* Umożliwia pozbycie się z organizmu toksyn.

To jak, idziemy się posaunować? 😉

Na koniec jeszcze taki tam…ciepły akcent 😉
http://www.youtube.com/watch?v=h7hAUThmdyE

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s